Pokłony dla wszystkich aktywnych. Nasz łoś jest bardzo zadowolony, bo widzi coraz to nowsze twarze. Tym razem odświeżyliśmy utarte przed rokiem szlaki, drogi na Szymanówek.
Liczyliśmy na gorącą atmosferę i nie pomyliliśmy się. Na półmetku ćwiczenia na siłowni i powrót do domu, znowu udało się bez strat w ludziach.


